Coraz więcej ich wokół mnie - mam na myśli
Kindle, których w rosnącej liczbie używają ludzie, których znam. I dobrze.
Oczywiście, są pewne minusy i niedogodności, bo nic nie jest idealne. Używając
czytnika, nie obcujemy z książką w tradycyjnym rozumieniu: okładka, papier,
zapach, kartkowanie itd. Ale z drugiej strony... Ostatnio akurat miałem do
czynienia z kilkoma "analogowymi" książkami - i zrobiło mi się
przykro. Okropna grafika na okładce, na dodatek, jak się okazało, nie mająca
kompletnie nic wspólnego z treścią. Koszmarny papier - żółty, nieprzyjemny w
dotyku. gigantyczne marginesy i strasznie wielkie litery. Krótko mówiąc, poziom
edytorski poniżej krytyki. Czy z czegoś takiego ma się tę nostalgiczną
przyjemność obcowania z książką?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angel Glow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Angel Glow. Pokaż wszystkie posty
Kindle, Kindle...
7 lut 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
