Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matrix. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matrix. Pokaż wszystkie posty

20 lis 2012


"Jaskrawo-purpurowe"
Anastazja Parfenowa


     I znów nadepnąłem na grabie. Lubię SF, Rosjanie piszą tego dużo i - tradycyjnie - nieźle, ale wcale nie miałem ochoty na klejną odmianę militarnej SF. Nie spodziewałem się tego ani po tytule, ani po tym, że napisała książkę kobieta, ani nawet po tym, co przeczytałem w krótkich (i raczej pozytywnych) recenzjach. A jednak.
     Jaskrawo-purpurowe okazało się niebo na planecie Akana, gdzie rozgrywa się akcja tej książki (ponad czterysta stron w papierowej edycji), która okazała się tym militarno-bohaterskim pomieszaniem "Szoguna" z "Matriksem". Moja ironia nie ma nic wspólnego z literacką wartością książki: pani Parfenowa pisze całkiem dobrze, język jest bogaty, ale nie przeciążony ozdobnikami, zdania skonstruowane przejrzyście... Ale po prostu nie mam ochoty tego teraz czytać. Mimo całej atrakcyjności opisanego na samym początku ataku, przeprowadzonego jednocześnie na poziomie realu i virtualu (łącznie z chirurgicznie precyzyjnym bombardowaniem orbitalnym) - nie udźwignę. Muszę odpocząć od tego rodzaju literatury.