Na początek -
kilka znalezionych w necie opinii o tym winie:
"Bardzo
dobre wino. W smaku czerwone owoce, mocna wiśnia z przyjemną beczką. W końcówce
pieprz."
"Wino o pięknej
purpurowej, prawie czarnej barwie. Silne zapachy czerwonych owoców z mocną nutą
pikantnych przypraw (czyżby to Durif?). W smaku głębokie i złożone niemniej
bardzo gładkie żeby nie powiedzieć aksamitne. Przypomina mi trochę włoskie wina
może stąd ze producenci to imigranci z Sycylii.... Super!!!"
"Zmieszaj
durif z korzennym shiraz, a będą się działy rzeczy magiczne – twierdzi
wielokrotnie nagradzany winiarz John Casella, który w swej rodzinnej
posiadłości tworzy legendarne już australijskie Black Stump. Sekretem tego wina
są atramentowoczarne, urzekająco gładkie grona durif – rzadkiego szczepu
wykorzystywanego w kupażach głównie jako „turbowzmocnienie”."
"Excellent
palate, lots of dark berries and some chocolate. Smooth finish."
Jeżeli chodzi o
moje wrażenia - generalnie się zgadzam.

